Skitławki 2A

14-230 Zalewo

Reach us at

Address

  info [at] czapliskosiedlisko.pl

© 2018-2019 by czaplisko siedlisko

ALL RIGHT RESERVED (ESPECIALLY TO PICTURES)

O nas

Przeprowadziliśmy się na wieś, żeby stworzyć miejsce, które będzie przyciągać ludzi.

Z dala od miejskiego smogu, pogoni za targetami i dedlajnami.

Wymarzyliśmy sobie drewniany dom, który w możliwie dużym stopniu zbudujemy, 

wykończymy i umeblujemy sami. Plan dzielnie realizujemy, ale to "work in progress" :)

Przeczytaj naszą historię :)

 

Kiedy kilka lat temu wymarzyliśmy sobie, że zamieszkamy nad Jeziorakiem (tak – właśnie nad Jeziorakiem, a nie nad jakimkolwiek innym jeziorem), nie przypuszczaliśmy, że takie rzeczy są na prawdę możliwe.

 

Udało nam się zdobyć kredyt, kupiliśmy 1,5 ha ziemi w ostatnim miejscu, które postanowiliśmy zobaczyć, oglądając wszystkie tereny, które były nad Jeziorakiem na sprzedaż.

 

Postanowiliśmy spróbować wcielić w życie wszystkie piękne teorie o zarządzeniu projektami, realizacji tak skomplikowanych inwestycji i aranżowania podwykonawców. Rzuciliśmy się w wir działań.

Szybko okazało się, że będzie to trudna i grząska droga, a – posługując się przenośnią - gumiaki przydadzą się nie jeden raz. Potem okazało się, że przydadzą się także dosłownie, bo poziom wody w Jezioraku w ciągu 2 lat wrócił do swojego naturalnego poziomu – którego nikt tu od 30 lat nie widział :)

 

Dlaczego dom drewniany szkieletowy? Bo można go zbudować nawet w 3 miesiące, a przy zastosowaniu odpowiednich materiałów utrzymuje świetną termikę.

 

Plany były dalekosiężne – wybudujemy dużą agroturystykę z 6 kilkuosobowymi pokojami.

 

Zaprojektowano nam ten dom, zapłaciliśmy za projekt – niestety nie mało… I tu niespodzianka! Nie mieliśmy szans na jego realizację, bo właśnie zmieniła się interpretacja przepisów przeciwpożarowych… I żeby postawić ten budynek, musielibyśmy spełnić warunki jak największe hotele. Jak nietrudno się domyślić – koszty nas rozłożyły na łopatki.

 

Więc praca koncepcyjna zaczęła się od początku i trzeba było stworzyć nowy, o 2/3 mniejszy projekt.

 

 

Projekt przygotowany, pozwolenie zdobyte – przyszedł czas na kolejny etap.

 

I czas na kolejne rozczarowania.

 

Wiadomo – legendy o współpracy z budowlańcami. Zatem legendy okazały się u nas rzeczywistością. Współpraca z budowlańcami nie była ani łatwa, ani tania. Bez wściubiania nosa w najmniejsze szczegóły sprawy kończą swój bieg w najmniej korzystnych miejscach.

Zamiast początkowo obiecywanych 3 miesięcy budowy jesteśmy już 2 lata na placu boju…

 

Codzienne szukanie kompromisu między tym, co chcielibyśmy Wam zaoferować, a tym co jest możliwe do zrobienia przed nadchodzącym sezonem przysparza niemało siwych włosów i frustracji :)

 

Dzisiaj z rosnącą satysfakcją patrzymy na to, jak wiele się nauczyliśmy i jak dużo udało się nam własnoręcznie zrobić.

 

Mamy nadzieje ze docenicie ręcznie robione kafle, meble z duszą, albo te nowe – robione przez nas, a wszystko to połączone z nowoczesnymi rozwiązaniami technicznymi pozwalającymi oszczędzać środowisko.

 

To na pewno nie koniec tej podróży – codzienne zmiany w domu i wyposażeniu, ogrom pracy w ogrodzie – to nasz plan na kolejne długie lata.

 

Już zaraz oddamy Wam do dyspozycji pierwszy etap naszej pracy – czujcie się u nas dobrze :)

 

 

Ika i Janek Kohutniccy-Kamińscy